dab-irek-mikuszowice-krakowskie-09

Dąb Ireneusza Hetnała w Mikuszowicach Krakowskich. Historia drzewa, które ocalało dzięki lokalnemu społecznikowi


SPIS TREŚCI

    Podczas przejazdu ulicą Żywiecką w Bielsku-Białej zwykle mijam wiele miejsc, na które nie zwracam większej uwagi. Tym razem było jednak inaczej. Zainteresował mnie okazały dąb, pod którym znajdowała się tablica pamiątkowa.

    Zatrzymałem się w pobliżu sklepu spożywczego i stacji benzynowej, aby sprawdzić, co to w ogóle jest. Okazało się, że drzewo ma swoją historię, a tablica przypomina o człowieku, który przez wiele lat działał na rzecz lokalnej społeczności i m.in. przyczynił się do jego ocalenia od tzw. wycinki.

    Drzewo nosi nazwę „dąb Irek” i upamiętnia Ireneusza Hetnała, wieloletniego przewodniczącego Rady Osiedla Mikuszowice Krakowskie. Jego historia pokazuje, że lokalna działalność społeczna może pozostawić po sobie ślad nie tylko w dokumentach czy wspomnieniach mieszkańców, ale także w przestrzeni miasta.

    Dąb przy ulicy Żywieckiej

    Okazałe drzewo rośnie przy ulicy Żywieckiej w Mikuszowicach Krakowskich, które są częścią Bielska-Białej. Dzisiaj przejeżdżają tędy samochody, a w pobliżu działają punkty usługowe i sklepy. W tym codziennym miejskim krajobrazie łatwo jednak przeoczyć wyjątkowe miejsca.

    Jednym z nich jest właśnie ten dąb.

    Pod drzewem znajduje się tablica upamiętniająca Ireneusza Hetnała. To właśnie jego działalność sprawiła, że podczas remontu i przebudowy ulicy Żywieckiej zadbano o zachowanie drzewa.

    Warto zatrzymać się tutaj choć na chwilę. Nie jest to bowiem jedynie stary dąb stojący przy ruchliwej ulicy. To także pamiątka lokalnej historii i przypomnienie o człowieku, który zaangażował się w ochronę tego miejsca.

    Działalność społeczna Ireneusza Hetnała

    Ireneusz Hetnał przez wiele lat pełnił funkcję przewodniczącego Rady Osiedla Mikuszowice Krakowskie. Jako lokalny społecznik działał na rzecz swojej najbliższej okolicy.

    Jednym z ważnych elementów tej działalności było zwrócenie uwagi na rosnący przy ulicy Żywieckiej dąb. Podczas planowanego remontu i przebudowy drogi pojawiło się zagrożenie, że drzewo może ucierpieć.

    Dzięki zaangażowaniu Ireneusza Hetnała udało się je zachować.

    Dzisiaj trudno przejść obok tego faktu obojętnie. W czasach, gdy miasta stale się zmieniają, stare drzewa często znikają z krajobrazu. Tym bardziej warto docenić sytuacje, w których udało się połączyć rozwój infrastruktury z ochroną istniejącej zieleni.

    dab-irek-mikuszowice-krakowskie-01
    Dąb IREK przy ulicy Żywieckiej w Bielsku-Białej

    Drzewo, które stało się pamiątką

    Po śmierci Ireneusza Hetnała dąb został nazwany jego imieniem. W ten sposób zwykłe z pozoru drzewo stało się miejscem upamiętniającym lokalnego społecznika.

    To ciekawy przykład tego, jak historia małych miejsc może być związana z historią konkretnych ludzi. Nie trzeba odwiedzać wielkiego zamku, muzeum czy zabytkowego pałacu, aby znaleźć interesującą opowieść.

    Czasem wystarczy spojrzeć uważniej podczas codziennej podróży.

    Dąb przy ulicy Żywieckiej przypomina również o tym, że lokalna historia powstaje nie tylko za sprawą wielkich wydarzeń. Tworzą ją także mieszkańcy, którzy angażują się w sprawy swojej dzielnicy, osiedla czy najbliższej okolicy.

    Śmierć i miejsce pochówku Ireneusza Hetnała

    Ireneusz Hetnał zmarł 8 listopada 2018 roku. Spoczął na niedalekim cmentarzu Parafii św. Barbary w Bielsku-Białej, w Mikuszowicach Krakowskich.

    Jego grób znajduje się więc niedaleko miejsca, z którym związana jest jedna z pamiątek jego działalności społecznej.

    Dzięki temu historia dębu i historia człowieka, którego imię nosi drzewo, pozostają ze sobą połączone. Z jednej strony mamy codzienną przestrzeń miasta. Z drugiej natomiast pamięć o mieszkańcu, który chciał zachować ważny element lokalnego krajobrazu. Cmentarz, na którym spoczywa znajduje się na terenie wspaniałego drewnianego kościoła św. Barbary w bielskich Mikuszowicach Krakowskich.

    Warto czasem zatrzymać się podczas podróży

    Historia dębu Ireneusza Hetnała jest niewielką, lokalną opowieścią. Właśnie dlatego może być tak ciekawa.

    Podczas podróży często szukamy zamków, drewnianych kościołów, górskich szlaków, punktów widokowych i innych znanych atrakcji. Tymczasem równie interesujące historie można znaleźć przy zwykłej miejskiej ulicy.

    Wystarczy zwolnić i rozejrzeć się wokół.

    Dąb przy ulicy Żywieckiej jest przykładem takiego miejsca. Można przejechać obok niego wiele razy i nie zwrócić uwagi na tablicę. Można też zatrzymać się na chwilę i odkryć historię człowieka, który przyczynił się do jego ocalenia.

    To właśnie takie małe odkrycia sprawiają, że poznawanie najbliższej okolicy staje się prawdziwą podróżą.

    Jeśli interesują Cię lokalne historie, ciekawe miejsca, zabytki, drewniana architektura, góry i mniej znane zakątki Bielska-Białej oraz Beskidów, zapraszam do dalszego odkrywania tych miejsc razem ze mną.

    Kolejnym miejscem, które postanowiłem opisać w ramach tego tematu, jest dąb szypułkowy przy ulicy Reymonta w Bielsku-Białej. Liczące ponad 150 lat drzewo pamięta czasy działalności księdza Stojałowskiego.


    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.