tomaszkuczynski

Pałac Węglarzy w Zwardoniu. Niezwykłe miejsce ukryte przy granicy


SPIS TREŚCI
    Zwardoń większości turystów kojarzy się przede wszystkim z górami, dawnym przejściem granicznym oraz trasami prowadzącymi w stronę polsko-słowackiej granicy. Tymczasem podczas wędrówki można tutaj trafić na miejsce znacznie mniej znane. Jest nim Pałac Węglarzy, niezwykły obiekt znajdujący się w części Zwardonia noszącej nazwę Węglarze.

    Co ciekawe, miejsce pozostaje poza głównym nurtem popularnych beskidzkich atrakcji. Dlatego wiele osób przejeżdżających przez Zwardoń nawet nie wie o jego istnieniu. Warto jednak zwrócić na nie uwagę, szczególnie podczas wycieczki na Kikulę, nazywaną również Trojakiem.

    Węglarze, stara część Zwardonia

    Węglarze nie są jedynie potoczną nazwą tego miejsca. To oficjalna część wsi Zwardoń, położona w gminie Rajcza w powiecie żywieckim.

    Historia samego Zwardonia jest silnie związana z pograniczem. Osadnictwo rozwijało się tutaj przy dawnych traktach, a najstarszą częścią miejscowości jest Myto. Przez okoliczne góry od wieków prowadziły drogi łączące tereny po obu stronach Karpat.

    Również nazwa Węglarze ma w Zwardoniu długą tradycję. Świadczy o tym między innymi lokalne dziedzictwo sakralne. W przysiółku znajduje się figurka Chrystusa Cierpiącego pochodząca z 1896 roku. Według informacji miejscowej parafii jej fundatorem był A. Węglarz.

    Kapliczka drewniana
    Kapliczka przy granicy

    Pałac Węglarzy, czyli zwardońska ciekawostka

    Właśnie w tej części miejscowości znajduje się obiekt nazywany Pałacem Węglarzy. Już sama nazwa może zaskoczyć turystę. Zwardoń kojarzy się przecież z drewnianymi domami, pensjonatami, górami i dawną zabudową letniskową, a nie z pałacami.

    Pałac Węglarzy zdecydowanie wyróżnia się więc na tle otoczenia. Jest jednym z tych miejsc, których nie trzeba zwiedzać według sztywnego przewodnika. Znacznie ciekawiej zatrzymać się tutaj podczas spaceru i poznać opowieść bezpośrednio związaną z obiektem.

    Pan Marian Węglarz zachęca turystów, aby zajrzeli w to miejsce. Chętnie opowiada również o samym obiekcie. Dzięki temu zwykły przystanek podczas górskiej wycieczki może zamienić się w spotkanie z lokalną historią.

    Historia, której nie znajdziemy w popularnych przewodnikach

    Pałac Węglarzy jest ciekawy również z innego powodu. Informacji na jego temat próżno szukać w większości popularnych przewodników turystycznych oraz oficjalnych opisów zabytków.

    Nie ma również łatwo dostępnych, wiarygodnych opracowań, które pozwalałyby dokładnie przedstawić datę powstania obiektu i wszystkie etapy jego historii. Dlatego w tym przypadku szczególnego znaczenia nabiera lokalny przekaz.

    Takie miejsca pokazują zupełnie inne oblicze Beskidów. Historia regionu nie kryje się bowiem wyłącznie w muzeach, zamkach czy znanych zabytkach. Czasami można ją znaleźć przy bocznej drodze, w starym domu albo w opowieściach mieszkańców.

    Po drodze na Kikulę i słynną wielką ławkę

    Pałac Węglarzy można połączyć z wycieczką na jedną z najpopularniejszych atrakcji w okolicy Zwardonia. Mowa o Kikuli, znanej po słowackiej stronie również jako Trojak.

    Szczyt ma 845 m n.p.m. i znajduje się na granicy Polski oraz Słowacji. Popularność zdobył między innymi dzięki ogromnej Ławce Miłości i Rodziny ustawionej po słowackiej stronie.

    Najkrótsze dojście prowadzi z okolic dawnego przejścia granicznego Zwardoń-Myto. Do pokonania jest około 1300 metrów w jedną stronę. Dzięki temu wycieczka nie jest długa, a jednocześnie oferuje bardzo ciekawe widoki.

    20260815_114302
    Pałac Węglarzy

    Trojak to nie tylko wielka ławka

    Sama Kikula ma także interesującą historię. Określenie Trojak związane jest z dawnymi granicami przebiegającymi przez ten teren.

    Na szczycie zachował się stary kamienny słupek graniczny. Okolica związana była historycznie z pograniczem Polski, Czech i Węgier. Co więcej, przez Kikulę przebiega Europejski Dział Wodny.

    Dlatego warto spojrzeć na tę górę nie tylko jak na miejsce z wielką ławką. To również fragment historii dawnego pogranicza, którego ślady można odkrywać podczas całej wycieczki.

    20260815_114137
    Widok na granicę z Pałacu Węglarzy

    Zwardoń warto poznawać poza głównym szlakiem

    Wyprawa w okolice Pałacu Węglarzy pokazuje, że Zwardoń ma znacznie więcej do zaoferowania niż popularne punkty widokowe.

    Można tutaj połączyć górską wędrówkę, historię pogranicza i odkrywanie mało znanych miejsc. Następnie warto ruszyć w stronę Kikuli i zobaczyć słynną wielką ławkę.

    Jeżeli więc będziecie w Zwardoniu, nie ograniczajcie wycieczki wyłącznie do najbardziej znanych atrakcji. Zajrzyjcie również do Węglarzy. Być może spotkacie pana Mariana i sami usłyszycie historię niezwykłego „pałacu” ukrytego w beskidzkiej miejscowości.

    To właśnie takie nieoczywiste miejsca często zapamiętuje się z podróży najdłużej.


    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.