Polsko-czeskie atrakcje: relacja z wycieczki

W sobotę wyjechaliśmy na planowaną wycieczkę nieco później, niż zamierzałam. Pogoda nie zapowiadała się obiecująco, ale uznałam, że lepiej ruszyć na wyprawę niż siedzieć przed telewizorem. Pierwsza myśl: co najpierw? Skręciliśmy do Grodźca. Nie tak dawno temu dowiedziałam się od bacy z Bacówki Bucze, że grób znajdujący się w pobliżu wiaduktu drogi S52 to nie mogiła polskich żołnierzy (jak myślałam wcześniej), a cmentarzysko cywili, którzy zginęli w czasie ataku wojsk niemieckich na pociąg relacji Bielsko-Cieszyn. Wciąż jednak nie jest to potwierdzona informacja. Po chwili zadumy ruszyliśmy w dalszą drogę.

Dwór Kossaków – muzeum

Naszym pierwszym celem było muzeum pisarki i publicystki Zofii Kossak-Szatkowskiej (Szczuckiej), która dużą część swojego życia związała z Górkami Wielkimi. Zostało no założone przez męża pisarki Zygmunta Szatkowskiego w 1970 roku. Prowadzi je wnuczka pani Zofii. Dawny Dwór Kossaków został w części odrestaurowany i mieści się tutaj ekspozycja stała. Wokół muzeum rozpościera się park oraz pozostałe budynki gospodarcze, w tym spichlerz.

zofiakossak

Stanica Kamińskiego

Następnie zwiedziliśmy pozostałości dawnej Stanicy ZHP Aleksandra Kamińskiego (żołnierza AK, uczestnika powstania warszawskiego, autora „Kamieni na szaniec”). Miejsce to podczas okupacji hitlerowskiej służyło także, jako obóz szkoleniowy Hitlerjugend, a po wojnie ponownie harcerzom. Po drodze wpadliśmy jeszcze do miejscowego kościoła oraz na cmentarz, gdzie pochowana jest Zofia Kossak-Szatkowska z mężem i jej rodzina. Kolejnym punktem był Ośrodek Harcerskiej Szkoły Instruktorskiej dla chłopców pod Buczem, z rozległym parkiem, który obecnie stanowi Dziecięcy ośrodek leczniczo – rehabilitacyjny. Stąd niedaleko już było do ważnego punktu naszej wycieczki, czyli redyku w bacówce Bucze.

Redyk w bacówce Bucze

Od kilku lat odbywa się tutaj redyk, święto gdzie owce wypuszczane są na łąki. Punktualnie o 11:30 pojawiło się stado owiec. Przybył miejscowy proboszcz, by poświęcić zwierzęta. W bacówce zgromadziło się sporo ludzi, w tym dużo dzieci. Można było skosztować miejscowych specjałów, jak: szaszłyki baranie, gulasz czy oscypki. Imprezie towarzyszył także muzyczny występ DJ-ski. Opuściliśmy to miejsce w bardzo dobrych nastrojach. Wsiedliśmy do samochodu by udać się w dalszą drogę.

owcebucze

Bunkry w Pogórzu

Wjechaliśmy do Pogórza, tuż za kościołem odbiliśmy w lewo i znaleźliśmy się na starej cesarskiej drodze z kocich łbów, wzdłuż której ciągną się tak samo stare przydrożne słupki. Warto wiedzieć, że równolegle do drogi – przed II wojną światową – postawiono kilka schronów polowych, które pod koniec wojny zostały wysadzone w powietrze przez uciekające wojska niemieckie. Naszym oczom ukazał się nowy widok, nieskończona jeszcze budowa siłowni „pod chmurką” oraz pomnik (wraz z tablicą informacyjną) upamiętniający wojenne zajścia z 2 września 1939 roku. Zatrzymaliśmy się na chwilę, by zrobić kilka zdjęć. Jeden z ludzi pracujących przy budowie siłowni podszedł i zapytał, czy interesujemy się historią. Potwierdziliśmy. Okazało się, że rozmawiamy z sołtysem Pogórza. Pogawędziliśmy trochę wymieniając się ciekawostkami na temat historii regionu, podziękowaliśmy za nowe informacje i ruszyliśmy dalej.

pogorzeskoczow

Kirkuty w Wilamowicach i Cieszynie

Zatrzymaliśmy się dopiero za Skoczowem, przy wilamowickim cmentarzu żydowskim, który jest miejscem zadbanym, choć synagoga skoczowska nie istnieje już od wybuchu II wojny światowej. Na kolejny punkt naszej wyprawy wybraliśmy cieszyński cmentarz żydowski z początku XX wieku (stary kirkut odwiedziliśmy całkiem niedawno). Nowy, który został zamknięty w 1947 roku, jest zarośnięty wysoką trawą, jednak widać kilka stojących wysokich i bogatych macew. Część cmentarza wyglądała jeszcze gorzej, zaniedbana i porośnięta bluszczem.

kirkutwilamowice

Archeopark w “Starym Cieszynie”

Zrobiliśmy kilka zdjęć i skierowaliśmy się ku granicy z Czechami, skręciliśmy w stronę Karwiny, by zatrzymać się w Kocobędzu, gdzie znajduje się Archeopark. Na wzniesieniu zrekonstruowano słowiański gród, którego początki sięgają VIII-IX wieku. Wcześniejsze znaleziska z tego miejsca sięgają późnej epoki brązu i okresu halsztackiego. Potwierdziły to badania archeologiczne. Gród z wałami obronnymi można zwiedzać z przewodnikiem. My trafiliśmy na człowieka, dla którego praca w Archeoparku to życiowa pasja, słuchanie jego opowieści było więc czystą przyjemnością. Wewnątrz grodu stoją chaty, które obrazują życie w dawnych czasach. W Karwinie zrobiliśmy szybkie zakupy, a później kilka zdjęć dawnych przejść granicznych w Pietrowicach i Marklowicach.

kocobedz

Atrakcje Kończyc Małych i Kończyc Wielkich

Następnie wyruszyliśmy do Kończyc Wielkich, gdzie stoi pałac, który powrócił w ręce potomków rodziny Thunów. Stawy przed pałacem zostały oczyszczone, choć jeszcze dziesięć lat temu cały teren był zaniedbany i zarośnięty… Niedaleko pałacu stoi Folwark z 1800 roku z przynależnym do niego, starszym o 40 lat, budynkiem. Obecnie mieści się w nim restauracja. Niedługo potem dotarliśmy do Kończyc Małych, gdzie mieści się trzy-skrzydłowy zamek (czwarte skrzydło uległo niestety zniszczeniu w 1945 podczas działań wojennych, jednak nie zdecydowano się na jego odbudowę). W pobliżu obiektu znajduje się Sanktuarium Maryjne, aktualnie w remoncie, jednak udało mi się odnaleźć kilka starych zdjęć dla przypomnienia, jak wyglądało kiedyś.

konczycemale

Ostatnim przystankiem wycieczki była Pruchna, gdzie przy ul. Katowickiej stoi krzyż pokutny z 1645 roku. Warto się przy nim zatrzymać i spróbować odszyfrować wyryte w piaskowcu napisy.

Drogę powrotną umilały nam piękne krajobrazy pasma Beskidu Morawsko-Śląskiego,
Śląskiego aż po Beskid Mały; widok gór oraz pól z rosnącym zbożem i przekwitającym już rzepakiem… Tak, to był udany dzień.

Monika Pawlak

Podziel się swoją opinią lub może chcesz coś dodać do dyskusji?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.