Polska husaria – wszystko co powinieneś o niej wiedzieć

Wojna jest niestety trwale wpisana w historię ludzkości. Na przestrzeni dziejów pojawiały się coraz to nowsze i doskonalsze metody zabijania. Początkowo ludzie walczyli wyłącznie pieszo, zresztą piechota jest znana i stosowana po dziś dzień. Z czasem ludzie zaczęli używać koni na polu walki i to nie tylko do przemieszczania się, wykształcił się specyficzny rodzaj formacji bojowej.

Kawaleria, jazda, wojska konne – bo o nich mowa to typ jednostek bojowych, w których koń odgrywa bardzo ważną rolę. Na przestrzeni dziejów pojawiały się różne rodzaje jazdy, a jedną z najbardziej znanych była polska jazda – husaria.

Dawna polska husaria

Dawna husaria to powód do narodowej dumy. Połączenie zalet jazdy lekkiej z cięższym opancerzeniem spowodowało wykształcenie się półciężkiej, zabójczo skutecznej jazdy. Husarze byli szybcy i zwrotni, o ich skuteczności decydowała m.in. umiejętność zwierania i rozluźniania szyku. Miało to znaczenie kiedy przed nimi stali muszkieterowie. Dobre opancerzenie i bardzo długie kopie powodowały, że była to jazda odporna i niszczycielska. Husaria budziła postrach we wrogach Rzeczpospolitej i przeszła do legendy. Zdaniem wielu to najpiękniejsza i najstraszliwsza jazda wszech czasów.

Aby jednak móc skutecznie atakować wroga i poruszać się na polu walki husaria potrzebowała odpowiednich koni. W tym celu skrzyżowano tarpana oraz kilka wschodnich ras koni. Wynikiem takiego połączenia było pojawienie się konia husarskiego – niezwykle odpornego, a jednocześnie szybkiego i zwinnego. Były to zdumiewające konie dźwigające na swoim grzbiecie w pełni uzbrojonego żołnierza, a ciężar ten wynosił około stu kilogramów. A przy tym mogły one biec, wykonywać cwały i wrócić cało z pola walki.

Konie w służbie husarii

Powiadają, że nie ma róży bez kolców. Wszystko ma swoją cenę. Konie husarii nie należały do tanich, w dodatku każdy żołnierz, zwany towarzyszem husarskim potrzebował kilku takich koni. Przeciętnie towarzysze husarscy mieli około czterech koni. A był to wydatek rzędu jednej wsi. Ponadto konie wymagały odpowiedniej pielęgnacji, paszy, zapewniania im skór itp. A niestety ginęły one. I to zarówno pod wpływem bezpośrednich działań bojowych, jak również innych. Czasem marły w wyniku chorób i głodu.

O tym, jak były to cenne konie niech świadczy fakt, że na zachodzie szkolono konie na wzór tych husarskich. Przy czym trzeba pamiętać o zakazie sprzedawania koni husarskich zagranicznym mocarstwom pod groźbą kary śmierci. Było to zrozumiałe – konie były bardzo cenne, a gdyby wpadły w ręce wrogich Rzeczpospolitej sił mogłyby użyć ich przeciwko niej. I tym samym Rzeczpospolita straciłaby swój atut. Niedopuszczanie do tego, aby wydostawały się one poza granice Rzeczpospolitej było więc wielce uzasadnione.

Ta legendarna polska jazda jaką była husaria wymagała odpowiednich zabiegów, wyposażenia oraz zaplecza. Broń, szable, kopie, a nawet pistolety, pancerze, ozdoby w postaci skrzydeł, konie i inne elementy. Wystawienie takiej jazdy nie było tanie, ale opłacało się. Całość, w tym konie stanowiły o śmiertelnej skuteczności naszej jazdy. I tylko bieg dziejów i szczególna sytuacja przed rozbiorami doprowadziły do jej zaniechania.

Za cenne wskazówki dziękujemy portalowi Koński.pl

Podziel się swoją opinią lub może chcesz coś dodać do dyskusji?

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.