Krzyż z czasów zarazy w Bielsku-Białej

Nie każdy mieszkaniec z Bielska-Białej wie, że powyżej ulicy Langiewicza, tuż obok ostatniego przystanku autobusowego MZK linii numer 4, niedaleko basenu mieści się XIX-wieczny krzyż, który ma bardzo ciekawą historię.

Został postawiony przez rodzinę Homów w 1854 roku, kiedy to epidemia tyfusu zabrała pięcioro dzieci. Przekazy historyczne wspominają, że zaraza zdziesiątkowała rodzinę fundatora krzyża. Co ciekawe jest to najstarszy element sakralny i historyczny na terenie nowego osiedla.

Miejsce obecnie

Obecnie m.in. odbywają się tutaj majówki, które zainicjowali zaangażowani w życie kościoła św. Józefa na Złotych Łanach, młodzi parafianie Ania Szczotka i Patryk Zwardoń. Odbyła się tutaj także liturgia, na której był ołtarz, przez lata służący powstającej parafii, zanim wybudowano świątynię. Eucharystię, połączoną z udzieleniem sakramentu bierzmowania sprawował przy nim kardynał Karol Wojtyła tuż przed wyjazdem na konklawe w 1978 roku
oraz inni księża, w tym ksiądz prałat Józef Szczypta, pierwszy proboszcz parafii. W święto Podwyższenia Krzyża Świętego wszyscy wierni ze Złotych Łanów, Straconki, Lipnika i Leszczyn spotykają się tutaj na mszy świętej.

travelseries langiewicza02
Krzyż z 1854 roku

 

Podziel się swoją opinią lub może chcesz coś dodać do dyskusji?

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.